Pewnie wiecie, że jestem ogromną fanką FC Barcelony (naprawdę, wiem co to jest spalony) i z przyjemnością pochłaniam książki na temat klubu jak i samych piłkarzy. Okazało się, że biografie bardzo mi odpowiadają i zaczęłam je czytać bardzo często. Dzisiaj opowiem wam o chudziutkiej powieści, która nie była najlepszą lekturą o FC Barcelonie, ale była dobra na rozpoczęcie swojej przygody z tym klubem (oczywiście jeśli zna się najpopularniejszych trenerów i piłkarzy)!
