Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irene Adler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irene Adler. Pokaż wszystkie posty
Irene Adler: Sherlock, Lupin i ja. Ostani akt w operze.
Chyba wiecie, że uwielbiam Sherlocka? Jego absolutny geniusz, to, że jak wchodzi do pokoju i widzi wszystkie szczegóły na które ja bym nawet nie spojrzała. Zaczęłam oglądać serialowego Sherlocka, ale w telewizji to nie to samo co w książce, więc postanowiłam się zapoznać z serią Pani Irene Sudler. (przyznam się bez bicia, znowu nie umiałam odgadnąć kto zabił). Jest to cykl o młodym Holmesie i z przyjemnością śledziłam jak jego umysł tak szybko przyswaja informacje w tak młodym wieku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
