Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte/Moondrive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte/Moondrive. Pokaż wszystkie posty
Jandy Nelson: Oddam ci słońce
Czy wy też czasem tak macie, że po przeczytaniu jakiejś książki myślicie sobie, że była ona przeciętna, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzacie, że była ona naprawdę dobra. Ja tak właśnie miałam z "Oddam ci słońce". Miałam bardzo dużo oczekiwania co do tej pozycji. Wszędzie były same pochlebne opinie. Tuż po odłożeniu pozycji na półkę czułam się trochę rozczarowana, ponieważ ta historia nie porwała mnie tak jak wszystkich. Czytałam ją dość długo, pomimo tego że były wakacje. Jednak, po kilku dniach zmieniłam zdanie.
Rainbow Rowell: Eleonora i Park
Jedna z rzeczy, która mnie wkurza w książkach to wnerwiająca bohaterka. Ta, która nie umie umiejętnie używać swojego mózgu, leci na byle jakiego chłopaka i zamiast myśleć racjonalnie, próbuje z ciągnąć z niego koszulkę. Niestety, Eleonora nie była taką dziewczyną, lecz taką, która mnie wkurza w moim codziennym życiu. Takim, którym nie zależy. Rozumiem sytuację rodzinną Eleonory i może dlatego tak bardzo się bała, ale strasznie mnie to denerwowało. Park ją uwielbiał, kochał, a czasem miałam wrażenie, że Eleonorze nawet nie zależy.
Sara Shepard: PLL#3. Doskonałe
Moim zdaniem każdy powinien mieć taką serię, do której może wracać, która może jest beznadziejna, ale ty ją uwielbiasz i możesz czytać ją w kółko i w kółko. Nie ważne jaka jest pogoda za oknem, czy jesteś chory czy zdrowy, ten cykl zawsze powita z otwartymi ramionami. Właśnie dla mnie jest taką serią "Pretty Little Liars", która nie jest perfekcyjna, ciągnie się w nieskończoność, ale ja mam do niej ogromny sentyment. Jest to typowy młodzieżowy cykl i bardzo mi on przypadł do gustu, a wy przecież wiecie jak surowo oceniam czytane przeze mnie powieści. A wy macie taki cykl?
Sara Shepard: PLL#2. Bez skazy
Naprawdę dziwię się, że seria Sary Shepard pod tytułem "Pretty little liars" tak bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ tego typu literatura mi się najczęściej nie podoba. Lecz autorce udało się mnie zabrać w świat 4 kłamczuch, które co rusz dostają SMSsy od tajemniczej A.. Jest to idealny cykl w roli odmóżdżacza, którą lekko i przyjemnie czyta się w mojej szkolnej rzeczywistości. Mam już 3 tomy za sobą, a was zapraszam na recenzję drugiego - "Bez skazy"!
Colleen Hoover: Hopeless
To było niesamowite, wciągające, emocjonujące, piękne, kochane, wspaniałe, urzekające, fascynujące, inteligentne, pozytywne, ciekawe, radosne. Tak to było "Hopeless" Colleen Hoover.
Mathew Quick: Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Są książki, które od dłuższego czasu masz w domu i czekają na przeczytanie. Ja mam takich pełno, a jedną z był "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Mathew Quicka. Sama nie wiem dlaczego go przeczytałam. Nagle poczułam, że to ten czas. Czas by poznać historię chłopaka, Finleya i jego dziewczyny, Erin, którzy mieszkają w Bellmont. Miejscu, w którym nikt nie chce mieszkać, nawet oni.
Becca Fitzpatrick: Crescendo
Było lepiej. Ta część bestsellerowej (a jakby inaczej?) serii o Norze była lepsza od swojej poprzedniczki, która wypadła średnio. Utarte schematy, miłość gra główne skrzypce, czyli coś ala "Zmierzch" Stephanie Meyer, ale u Becci Fitzpatrcik, tylko tutaj mamy upadłe anioły. Myślałam, że już nic nie da wymyślić w YA, ale czasem jakiemuś pisarzowi udaje się napisać coś w miarę logicznego, ciekawego i oryginalnego. A czy Pani Fitzpatrick to się udało? Niestety nie.
Sara Shepard: PLL#1. Kłamczuchy
Czasem czuję presję, że każdy mi mówi, że muszę koniecznie jakąś książkę przeczytać (i najlepiej pokochać, co się rzadko zdarza). I tak było z (niekończącą się) serią Pretty little liars, na podstawie której powstał serial, który chyba jest bardziej popularna, niż pierwowzór. Wiem, że serial jest inny, ale obiecałam sobie, że go nie obejrzę, aż nie przeczytam powieści. I tak zaczęłam pochłaniać niekończący się cykl o kłamczuchach i ich problemach.
Tahereh Mafi: Dotyk Julii
Można się zastanawiać dlaczego autorzy podążają za jednym schematem jeśli piszą książki YA. Uwaga! Podam wam tajemniczy przepis, w którym powiem wam jak napisać powieść Young Adult, która będzie na liście bestsellerów New York Timesa, choć wcale jej tam nie ma.
Składniki:
- Dziewczyna, która boi się własnego cienia i odkrywa, że ma moc/moce.
- Chłopak, niesamowicie ładny, bądź drugi wariant: tajemniczy, nowo przybyły chłopak do szkoły.
- Oboje muszą mieć ok. 16 lat.
Sposób wykonania:
- Wymieszać i patrzeć jak szybko książka się sprzedaje.
Cenię sobie powieści, które nie są napisane pod ten schemat, ponieważ to prawdziwe perełki na rynku wydawniczym, których niestety jest niewiele. "Dotyk Julii" Tahereh Mafi nie był super porywającym czytadłem, ale miło spędziłam godziny czytając go.
9. "[delrium]" Lauren Oliver
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)


.jpg)

