Czy wolałbyś | booktube edition


Dzisiaj przychodzę do was z kolejnym TAGiem i to chyba będzie ostatni, przynajmniej na jakiś czas, ponieważ na razie nie znalazłam nic ciekawego (może wy jakieś polecacie?). A na jakie pytania będę teraz odpowiadać? Mam wybrać jedną odpowiedź na pytanie, które najczęściej są trudne i nie wiedziałam jak na nie odpowiedzieć. Nie przedłużając...oto TAG 'Czy wolałbyś'!.

PS W piątek szykuje dla was niespodziankę...


Czy wolałbyś...
1. Czytać tylko t
rylogie czy serie?
1 pytanie i już nie wiem jak odpowiedzieć. Większość trylogii staje się seriami, co często nie wychodzi na dobre (zastanawiam się jak to będzie z "Selekcją" Kiery Cass). Chyba jednak wybiorę serie, nawet nie wiem dlaczego...
2. Czytać tylko książki napisane przez kobiety czy mężczyzn?
Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Większość moich ulubionych książek zostało napisane przez mężczyzn np. Mathew Quick, John Green, ale moja ulubiona powieści ("Hopeless", gdyby ktoś nie wiedział, ale wspominam o tym cudzi w każdym możliwym poście, wiecie niedługo "Losing Hope") została napisana przez panią, więc nie ma to dla mnie znaczenia. 
3. Kupować w empiku czy w matrasie?

Wstyd się przyznać, ale kupuję tylko w empiku. Nigdy nie chodzę do antykwariatu, lecz czasem mijam w Poznaniu jakąś tańszą księgarnię, lecz nigdy nie mam czasu do nich wstąpić. Podczas ferii, które mam dopiero 16 lutego spróbuję tam wejść, może coś ciekawego upoluję. 
4. Żeby wszystkie książki miały ekranizacje czy, żeby powstał na ich podstawie serial?

Rzadko oglądam obie z tych rzeczy, więc nie będę się wypowiadać.
5. Czytać 5 stron dziennie czy 5 książek tygodniowo?
Co to za pytanie? Oczywiście, że 5 książek tygodniowo. Prawie nigdy nie mam czasu podczas dni roboczych kończyć książek, więc bardzo chciałabym czytać 5 powieści tygodniowo.
6. Być profesjonalnym recenzentem czy autorem?

Recenzentem! Nie umiem pisać opowiadań, więc na 100% nie mogę zostać autorem. Po drugie, zanim wpadlabym na jakiś pomysł...minęłyby całe wieki. Po prostu chce zostać przy recenzowaniu książek, bo to uwielbiam!
7. Czytać tylko 20 książek od nowa czy czytać tylko te, które czytasz pierwszy raz?

Zdecydowanie czytanie nowych! Po pierwsze, jakbym tamte 20 książek czytała cały czas to znudziłyby mi się, a pochałanianie litertury ma być przyjemnością. Nie wiem jakbym przeżyła bez powracania do moich ulubionych lektur, no ale co począć. Z drugiej strony, od razu wiedziałabym, że książkę pokocham. 
8. Być sprzedawcą książek czy bibliotekarzem/bibliotekarką?

Jakoś nigdy te zawody mnke nie kręciły, ale chyba sprzedawcą. Zawsze mogłabym coś doradzić, a powieści nie są zniszczone. 
9. Czytać tylko swój ulubiony gatunek czy wszystkie inne gatunki, oprócz swojego ulubionego?

Moim ulubionym gatunkiem jest fantastyka, która ma wiele odłamów, więc nigdy mi się ona nie znudzi, ale teorytycznie nie wytrzymałabym bez NA i obyczajówek. Sama już nie wiem, chyba jednak wybiorę 1 opcję.
10. Czytać tylko papierowe książki czy czytać e-booki?
Ostatnio zauważyłam, że stała się moda na kupowanie e-booków na amazonie i kupowanie Kindle'i. Mnie jakoś nigdy do nich nie ciągnęło, choć siedziba amazona jest w moim mieście (#Poznańtakbardzo). Dlatego zdecydowanie wolę czytać papierowe książki, lecz wiem, że wiele fantastycznych powieści najprawdopodobniej nigdy nie zostaną u nas wydane, może kiedyś?


6 komentarzy:

  1. Chyba muszę przeczytać "Hopeless" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Selekcja" ma stać się serią? Ojej, a tego to nie wiedziałam.
    Poza tym bardzo ciekawy TAG ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam Hopeless i z niecierpliwieniem czekam na Losing Hope :3

    OdpowiedzUsuń
  4. ZAPRASZAM NA KONKURS!!!
    http://monweg.blog.onet.pl/2015/01/22/robie-konkurs-bo-moge/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również nie ciągnie do czytników.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam tag The Name Game Book Tag lub Social Media Book Tag :) Moim zdaniem serie są lepsze tylko w tym, że są dłuższe i bardziej można zżyć się z bohaterami. Dla mnie również nie ma znaczenia czy to mężczyzna, czy kobieta pisze powieść. Też uwielbiam "Hopeless". Z niecierpliwością czekam na "Losing hope". Ja w sumie nie wiem czy bym wolała serial czy książkę. Jeśli byłoby to możliwe to wolałabym serial, ale jeśli byłaby to krótka seria to po co to niepotrzebnie przedłużać? 5. pytanie jest głupie dla moli książkowych. Wiadomo, że każdy wybierze 5 książek tygodniowo. Toć to by było męczarnia czytać 5 stron dziennie, szczególnie gdy czyta się książkę z szybką akcją. Autor czy recenzent... Hm... Na początku pomyślałam, że autor, ale teraz z tego rezygnuję i wolałabym być profesjonalnym recenzentem. Nie nadaje się do pisania książek, nie mam zbyt bujnej wyobraźni, a oprócz tego mam słomiany zapał, więc to nie wyszłoby na dobre. :) Chyba raczej wolałabym czytać tylko nowe książki... Jeszcze nigdy nie wróciłam do żadnej powieści, nie trafiłam na taką. Myślę, że kiedyś powrócę do "Hopeless", "Miasta kości" lub do "Igrzysk śmierci", ale to gdy zapomnę fabułę i naprawdę nie będę miała co czytać. Wolę poznawać nowe historie. Raczej bibliotekarzem, ale w bibliotece, w której byłoby dużo nowości, uwielbiam ten klimat w bibliotekach, a w księgarniach tego nie ma. Najtrudniejsze pytanie... Szczerze mówiąc nie wiedziałabym co wybrać z tymi gatunkami... Papierowe książki zdecydowanie!
    Troszeczkę się rozpisałam... :D Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    http://biblioteczka-dominiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Proszę przestrzegaj tych oto zasad:
1. Obraźliwe komentarze będą usuwane.
2. Za każdym nie pisz swojego adresu bloga.
3. Jak wyłapiesz jakiś błąd w tekście, napisz.
4. Anonimie podpisz się!

Pozdrawiam i zapraszam ponownie,
Zuzia