Małgorzata Musierowicz: Ida sierpniowa


Poczułam, że muszę przeczytać kolejną część "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. Jest to na razie jedyna seria, która dzieje się w Poznaniu i ją przeczytałam! Czasem przypływa do mnie uczucie, że teraz jest ten czas. A, że czytam powieści po kolei, to w bibliotece wypożyczyłam "Idę Sierpniową", której nie mogłam się doczekać, bo to by było kolejne spotkanie z moją ulubioną rodziną literacką - Borejkami. Jestem na etapie nadrabiania zaległości, a  Ta część skupiła się na tytułowej Idzie. A dlaczego była sierpniowa?


Jak już wcześniej wspominałam główną bohaterką jest Ida, druga z córek państwa Borejko. Jest sierpień, a rodzina wybrała się nad jezioro do Czaplinka. Któregoś dnia Borejkówna postanawia wrócić do ich domu, który znajduje się w Poznaniu (byłam tam :)). Wszystko byłoby w porządku, gdyby miała pieniądze. Zdesperowana Ida, poszukuje pracy. Znajduję ją w domu Pana Paszkieta, który jest ich sąsiadem. Jest tam, tak zwaną damą do towarzystwa. Tam poznaje Krzysia, który skrywa pewną tajemnicę.

Akcja dzieje się w sierpniu (wiem, że się nie domyśliliście :P). Główną bohaterką jest Ida (surprise nr 2), która widzi u siebie same wady. Jest za chuda, ma pełno piegów, a na głowie burzę rudych loków. Każda nastolatka/nastolatek przechodzi w życiu taki okres czasu, że myśli, że nikt go nie chce, bądź, że jest brzydki (i dlatego nikt go nie chce). My trafiliśmy w sam środek takiego czasu dla Idy. Książka pokazuje, że każdy człowiek nie jest perfekcyjny i że ze swoimi wadami da się żyć. Nosisz okulary? Świetnie! Zobacz, jak zmieniasz się, gdy je zakładasz i jaki masz wyraz twarzy. Osoby ich nie noszące, tego nie mogą doświadczyć. Trzeba optymistycznie patrzeć na Świat i to chce nam przekazać Małgorzata Musierowicz w swoich powieściach.

Zawsze w powieściach obyczajowych musi być klimat. W serii Jeżycjada on jest bardzo specyficzny, ale nie jest zły. To jest naprawdę dziwne uczucie, gdy jeździ się codziennie po tych samych ulicach, po których stąpali bohaterowie. Nawet byłam w domu Borejków, wieźcie mi, nic szczególnego. Dom jak dom.   

Podsumowanie: Jestem pewna, że kojarzycie "Jeżycjadę" i pewnie już ją dawno przeczytaliście, a jeśli nie, to koniecznie nadróbcie zaległości, bo warto! Aż wstyd się przyznawać, że jako Poznanianka, nadal nie poznałam do końca tej serii (aktualnie czytam 10 tom i mam jeszcze 10 do końca), ale to nadrabiam. Po prostu muszę tę serię sobie dawkować, żeby mi się nie przejadła, bo jest ona bardzo ciekawa, ale i też specyficzna. Sama autorka pisze oryginalnie, co mi się bardzo podoba, ale wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu! Komu mogłabym tę serię polecić? Moim zdaniem każdemu. Tylko na własnej skórze, trzeba się przekonać, czy jest to cykl odpowiedni dla mnie.  

Ida sierpniowa (Jeżycjada#4), Małgorzata Musierowicz, Wydawnictwo Akapit Press, 1981. 

Ocena: 4/6

Seria "Jeżycjada": Szósta klepka | Kłamczucha | Kwiat kalafiora | Ida sierpniowa | Opium w rosole | Brulion Bebe B. | Noelka | Pulpecja | Dziecko piątku | Nutria i Nerwus | Córka Robrojka | Imieniny | Tygrys i Róża | Kalamburka | Język trolli | Żaba | Czarna polewka | Sprężyna | McDusia

3 komentarze:

  1. Uwielbiam tę książkę tak samo jak i autorkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również zaczęłam wracać do Jeżycyjady :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło wspominam tą serie, chętnie do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Proszę przestrzegaj tych oto zasad:
1. Obraźliwe komentarze będą usuwane.
2. Za każdym nie pisz swojego adresu bloga.
3. Jak wyłapiesz jakiś błąd w tekście, napisz.
4. Anonimie podpisz się!

Pozdrawiam i zapraszam ponownie,
Zuzia